"Mam czysty BIK, a dostałem odmowę" – bardzo możliwe, że pożyczkodawca zajrzał gdzie indziej. W Polsce działa kilka baz dłużników i każda gromadzi co innego. Wyjaśniamy, czym różni się BIK od BIG-ów i dlaczego warto znać wszystkie.
BIK – pełna historia kredytowa
Biuro Informacji Kredytowej gromadzi dane o Twoich kredytach i pożyczkach: aktywnych, spłaconych, spłacanych terminowo i z opóźnieniami, a także zapytania kredytowe. Dobrze spłacony kredyt buduje Twoją wiarygodność – i to nie jest cecha wyłącznie BIK, bo BIG-i również gromadzą informacje pozytywne.
Realna różnica leży w sposobie przekazywania danych. Firma pożyczkowa ma obowiązek niezwłocznie przekazać do BIK informację o udzieleniu kredytu, a informację o zaległościach w spłacie – do BIK albo do biura informacji gospodarczej (art. 9a ust. 8). Szersze dane potrzebne do oceny zdolności kredytowej firma pożyczkowa może udostępnić BIK dopiero po uzyskaniu Twojego upoważnienia (art. 59b ust. 1 i 2). Obowiązki banków i SKOK-ów wynikają z odrębnych przepisów Prawa bankowego.
BIG-i – rejestry długów, nie tylko kredytowych
Biura Informacji Gospodarczej to odrębne, konkurujące ze sobą firmy. Trzy najważniejsze to: BIG InfoMonitor, KRD (Krajowy Rejestr Długów) i ERIF. Trafiają tam przede wszystkim niezapłacone zobowiązania dowolnego typu: rachunek za telefon, czynsz, alimenty, faktura, mandat za jazdę bez biletu, zaległość wobec firmy pożyczkowej. Wpis konsumenta jest możliwy po spełnieniu warunków ustawowych – m.in. zaległość co najmniej 200 zł, minimum 30 dni po terminie, wcześniejsze wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem o wpisie oraz upływ co najmniej miesiąca od tego wezwania.
