Dostałeś odmowę i nie wiesz dlaczego? Najczęstszy powód to zdolność kredytowa, czyli ustawowa ocena, czy jesteś w stanie spłacić kredyt wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie (art. 5 pkt 16 ustawy o kredycie konsumenckim). Pokazujemy, jak liczą ją pożyczkodawcy i jak oszacować ją samemu, zanim złożysz wniosek.
Dlaczego ocena zdolności jest obowiązkowa
Ocena zdolności kredytowej to obowiązek każdego kredytodawcy, czyli zarówno banku, jak i firmy pożyczkowej (art. 9 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim), a firma pożyczkowa uzależnia udzielenie pożyczki od pozytywnej oceny zdolności kredytowej (art. 9a ust. 1). To nie widzimisię konkretnej firmy, tylko wymóg prawa, więc oferta obiecująca pożyczkę bez takiej oceny powinna budzić ostrożność. Kredytodawca sprawdza też przed umową, czy Twój numer PESEL jest zastrzeżony w rejestrze zastrzeżeń numerów PESEL – jeżeli był zastrzeżony w chwili zawarcia umowy, nie może domagać się od Ciebie zapłaty ani zbyć tej wierzytelności (art. 9b ust. 1 i 2).
Co wchodzi do rachunku pożyczkodawcy
Firma pożyczkowa opiera ocenę na danych z baz prowadzonych przez biura informacji kredytowej i biura informacji gospodarczej (art. 9a ust. 2). W praktyce liczą się trzy obszary. Po pierwsze – dochody: ich wysokość, źródło i stabilność (umowa o pracę, zlecenie, działalność, emerytura). Po drugie – stałe wydatki: czynsz, rachunki, raty innych zobowiązań, alimenty, koszty utrzymania rodziny. Po trzecie – historia spłat w bazach (BIK, BIG-i): czy dotychczasowe zobowiązania regulujesz na czas. Z tych danych powstaje ocena, często wspierana punktacją BIK, czyli punktową oceną ryzyka.
Jeżeli dane z baz nie wystarczą, a także zawsze wtedy, gdy całkowita kwota kredytu przekracza dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, firma pożyczkowa odbiera od Ciebie oświadczenie o dochodach i stałych wydatkach gospodarstwa domowego wraz z dokumentami potwierdzającymi wysokość dochodów; oświadczenie staje się załącznikiem do umowy (art. 9a ust. 3 i 4).
